Artystka Rasa Staskonytė jest z natury żądną przygód odkrywczynią. Niezależnie od tego, dokąd prowadzą ją podróże, zawsze zabiera ze sobą farby olejne i płótna, kierując się nieodpartą chęcią tworzenia. Jej niezłomne zaangażowanie w malarstwo ujawnia nie tylko oddanie sztuce, ale także ciekawość otaczającego świata.
Artystka wierzy, że najprawdziwsza forma malarstwa pochodzi z pracy bezpośrednio z rzeczywistością – przedstawiając nie tylko wygląd, ale także odkrywając wewnętrzny świat. W ten sposób malarstwo staje się podróżą w kierunku odkrywania istoty jej tematów, jak również eksploracji własnego wnętrza. To zaangażowanie w bezpośrednią obserwację nadaje autentyczność i emocjonalną głębię jej dziełom.
Rasa szczególnie fascynuje się portretami, wykorzystując je jako środek do zajrzenia pod zewnętrzne pozory i odkrycia historii, które się za nimi kryją. Zauważa, że nawet pod tym, co wydaje się szorstką powierzchnią, kryje się wiele warstw doświadczeń i osobowości. Dzięki swoim wrażliwym metodom dąży do prawdziwego zrozumienia swoich modeli i przekazania unikalności ich charakteru tym, którzy oglądają jej sztukę.
Poza malowaniem portretów, Rasa Staskonytė tchnie życie w swoje studia roślin, często stosując iryzujące pociągnięcia pędzla, aby zasugerować ruch i życie. Jej zastosowanie jasnych, przezroczystych kolorów nadaje jej dziełom witalność i lekkość, tworząc prace, które wydają się świeże i pełne ducha, zapraszając widzów do wspólnego połączenia zarówno z tematem, jak i samą artystką.
O tym dziele+
Obraz uchwyca spokojny pejzaż skoncentrowany na majestatycznym, średniowiecznym zamku z wyraźnymi czerwonymi dachami i wieżami, odbijającymi się w spokojnych wodach jeziora. W pierwszym planie widać delikatne fale na wodzie, sugerujące lekki powiew wiatru, z plamami żywej zielonej roślinności i dwiema małymi żaglówkami dodającymi życia scenie. Nad tym wszystkim niebo jest dynamiczną mieszanką bieli i niebieskiego, sugerując piękny, częściowo pochmurny letni dzień. Kolory są żywe, a pociągnięcia odważne, przekazując zarówno siłę historycznej architektury, jak i ulotny, delikatny moment letniego popołudnia.




















