Od czasów szkolnych Irmantas Degutis preferuje podpisywanie swoich dzieł inicjałami i.DE, znak, który towarzyszy mu przez całą artystyczną drogę. Uważa się za szczęśliwego człowieka, czerpiącego satysfakcję z samego faktu, że życie toczy się tak, jak się toczy. Dla Irmantasa urok życia tkwi w jego niedoskonałościach; nie widzi potrzeby doskonałości, aby podziwiać wspaniałość świata. To głębokie poczucie zadowolenia kształtuje zarówno jego perspektywę na życie, jak i jego artystyczne dążenia.
Dla Irmantasa malowanie nigdy nie było ucieczką ani rozwiązaniem jakiejkolwiek postrzeganej pustki. Zamiast tego jego przygoda z sztuką wynikała z prawdziwej chęci komunikowania swojego wewnętrznego świata, napędzanej ciekawością decyzji i motywacji innych artystów. Bardzo szybko malowanie stało się jego pasją i hobby, dając mu możliwości spotkania nowych doznań i punktów widzenia, które ożywiają jego codzienne życie. Inspirowany jest nie tylko swoimi uczuciami i doświadczeniami, ale także istotnymi globalnymi problemami — zmianami klimatycznymi, wojną, terroryzmem i głodem — które nieustannie rozpalają jego twórczego ducha.
Choć nigdy nie uczęszczał do akademii sztuk pięknych, a jego codzienność jest w dużej mierze niezwiązana ze światem sztuki, Irmantas maluje z nieodpartą potrzebą. Zbiera materiały z teraźniejszości, uchwycając swoje natychmiastowe myśli i otoczenie. Jego metoda polega na długim refleksjonowaniu przed rozpoczęciem nowego płótna, poświęcając czas na sprecyzowanie swojego celu. Gdy jego wizja staje się jasna, pozwala, aby poczucie wolności prowadziło kolory i kształty, szukając idealnego momentu na zakończenie pracy. Dla Irmantasa najważniejsza jest akceptacja tego, co tworzy; uznanie od innych to dodatkowa przyjemność.
Abstrakcyjny ekspresjonizm ma dla Irmantasa szczególną atrakcyjność. Lubi badać, jak interakcja koloru, odcienia, formy i ruchu ożywia jego płótna. Unikając mód i narzuconych metod, pozwala, aby szczerość, żywotna energia i długotrwała introspekcja przenikały jego obrazy. Ostatnio rozmyśla nad zasadą „Mniej znaczy więcej”, nieustannie badając, jak prostota wzmacnia jego wizualny przekaz. Jego nadrzędnym celem jest tchnąć w każde dzieło wigor, wizualną atrakcyjność i prawdziwe poczucie ruchu.













