Lina Urbanavičienė, artystka z Litwy, odkryła swoją miłość do sztuki w młodym wieku. Zachęcana przez swojego ojca, który również był malarzem, zafascynowała się obserwowaniem, jak pusta płótno zamienia się w żywe dzieło sztuki. Te formacyjne chwile odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu jej drogi do zawodu artystycznego. Lina ukończyła studia w Kaunas School of Applied Arts, a następnie kontynuowała edukację na Wydziale Sztuk na Uniwersytecie Witolda Wielkiego.
Oprócz pracy nad własnymi dziełami artystycznymi, Lina pełni rolę kuratorki wystaw, łącząc swoje zawodowe obowiązki z głęboką pasją do malarstwa. Od 2008 roku regularnie uczestniczy w plenerach malarskich i wystawach. W 2015 roku jej udział rozszerzył się poza Litwę, gdy zaczęła brać udział w międzynarodowych wystawach i wydarzeniach plenerowych, prezentując swoje prace obok artystów z różnych krajów.
Wyraźną cechą obrazów Liny jest ich poczucie nieustannego ruchu i zmieniających się krajobrazów. W jej sztuce wydają się pojawiać, rozwijać i nieustannie zmieniać całkowicie nowe światy. Sceny nigdy nie stoją w miejscu; elementy wirują, delikatnie unoszą się lub bąbelkują, tworząc atmosferę przypominającą zanurzenie w marzeniach lub zagubienie w medytacji. Od czasu do czasu mogą pojawić się znajome obrazy, które znikają, potęgując uczucie efemerycznej, marzycielskiej podróży.
Lina charakteryzuje swój proces twórczy jako podróż w nieznane krainy uczuć i wyobraźni. "Kiedy maluję, wchodzę do innego świata, staję się inną wersją siebie i spotykam nowe emocje i doświadczenia. Ucieczka od rzeczywistości i zanurzenie się w świecie wyobraźni, kolorów i doznań to radość. To tam, gdzie to, co namacalne, spotyka się z tym, co niematerialne," wyjaśnia, podsumowując potężny, transformujący wpływ swojej twórczości.
O tym dziele+
W obrazie, surowe, gałęzie drzewa obciążone śniegiem przechodzą przez płótno w chaotycznej, ale rytmicznej siatce. Każda gałąź jest podkreślona przez błyszczący mróz, nadając jej srebrzysty blask na tle ponurego, ciemnego tła, które subtelnie przywołuje chłód zimy. Rozrzucone po całym obrazie, żywe czerwone jabłka kurczowo trzymają się gałęzi. Stanowią one wybuchy ciepłego, żywego koloru wśród zimnej, monochromatycznej sceny. Kontrast między gałęziami pokrytymi śniegiem a bogatym czerwonym owocem jest wyraźny, każde jabłko wydaje się być opornym płomieniem w obliczu nadchodzącego mrozu. Atmosfera jest zarówno cicha, jak i intensywna, uchwycając uśpione, ale odporną życie w głębi zimy.




















